piątek, 19 sierpnia 2016

Od Claytona cd: Maxine

- Odpowiedz. - dziewczyna wyjęła nóż i dość blisko do mnie podeszła. W tym momencie włączył się mój instynkt samozachowawczy.

Chwyciłem za jej nadgarstek i wykręciłem rękę tak, że jej plecy dotykały mojej klatki piersiowej. Zaczęła się wyrywać, jednak mój uścisk był mocny.

- Jeśli się uspokoisz, puszczę cię, okej?

- Dobra - odpowiedziała niechętnie, jednak puściłem ją, jak wcześniej powiedziałem.

Stanęła przodem do mnie. Dzieliło nas kilka metrów, jednak nawet z tej odległości mogłem zobaczyć, jak niesamowicie piękne ma oczy. Jedno jasne, drugie ciemne. Brąz i błękit. Niebo i ziemia.

Z zamyślenia wyrwał mnie odgłos kroków, który dochodził zza moich pleców. Odwróciłem się i dostrzegłem gromadkę jeleni. Było ich około pięciu. Co dziwniejsze, tylko dwa z nich w pewnym stopniu uległy promieniowaniu. Nagle jeden z nich odwrócił się w moją (a właściwie naszą) stronę i całe stado zaczęło się oddalać.

Już miałem biec za nimi, gdy zatrzymał mnie głos dziewczyny.

- Czekaj!




~*~

Max?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Theme by Violett